Chciałbym, ale się boję

Zabrnąłem już jednak zbyt daleko, by zrazić się takim rozczarowaniem. Franczyzodawca poinformował mnie, że więcej informacji na temat jego pomysłu na biznes mogę znaleźć na łamach prasy, choćby w miesięczniku „Własny Biznes Franchising”. Nie przypominałem sobie, bym ja albo ktoś z moich redakcyjnych kolegów w ostatnim czasie popełnił coś na temat Szok Franczyzy, toteż poprosiłem o uściślenie, o który konkretnie numer magazynu chodzi. Okazało się, że o każdy, ponieważ marka jest na bieżąco w katalogu franczyz. Niestety, zawarte tam informacje w żaden sposób nie poszerzyły zebranej przeze mnie wcześniej wiedzy, bo ograniczały się do danych teleadresowych firmy i skrótowego opisu działalności.

Zaczynałem już tracić nadzieję, że uda mi się dowiedzieć o Szok.in czegoś więcej. I dopiero wówczas zorientowałem się, że ostatnia wiadomość od franczyzodawcy zawierała załącznik. Niezwykle przydatny.

Znalazłem w nim nie tylko katalog produktów i szczegółową kalkulację kosztów otwarcia placówki, lecz także wizualizację wysepki handlowej, a nawet – czego nie spodziewałem się żadną miarą – wzór umowy franczyzowej. Nie wiem co prawda, czemu rozpiski dotyczące kosztów inwestycji i cen gadżetów były na każdej stronie zakryte logotypem firmy na czarnym prostokącie wielkości jednej trzeciej strony. Odniosłem wrażenie, jakby franczyzodawca nie do końca chciał się ze mną podzielić szczegółami swojej oferty, choć przecież pozbycie się elementu zasłaniającego tekst wymagało dwóch kliknięć myszką.

Złe skutki chodzenia na skróty

Mądrzejszy o cały zestaw konkretów dotyczący współpracy z Szok.in postanowiłem dowiedzieć się czegoś więcej na temat twórcy sieci, czyli Macieja Kitajewskiego. Wystarczyła wizyta na kilku stronach internetowych, by przekonać się, że mam do czynienia z człowiekiem renesansu. Redaktor, dziennikarz, autor publikacji książkowych, szkoleniowiec, wydawca, właściciel Agencji Kreatywnej INTEREK Ce-DIB oraz Agencji Eventowej I.IMMIL – tak w skrócie przedstawia się CV przedsiębiorcy, który zapragnął spróbować swoich sił jako dawca licencji na sprzedaż gadżetów i prezentów. Jego dokonania uzupełnia wicemistrzostwo Polski w szybkim czytaniu.

SPIS TREŚCI

https://www.cpkrakow.pl/franczyza-ze-szok-firma-szok-in-cz-1/
https://www.cpkrakow.pl/franczyza-ze-szok-firma-szok-in-cz-2/
https://www.cpkrakow.pl/franczyza-ze-szok-firma-szok-in-cz-3/
https://www.cpkrakow.pl/franczyza-ze-szok-firma-szok-in-cz-4/

Facebook Comments
Załaduj więcej podobnych artykułów
Załaduj więcej Redaktor
Załaduj więcej Biznes

Dodaj komentarz

Sprawdź też

Turystyczne ubezpieczenia grupowe

Czy są turystyczne ubezpieczenia grupowe? Najważniejszy element Najważniejszym elementem j…