Postanowiłem przesłaną mi umowę franczyzową przeczytać wolno, ale za to dokładnie. Nie zajęło mi to zbyt wiele czasu, bo dokument liczył raptem cztery strony. Ucieszyłem się, że jako potencjalny biorca licencji nie stracę tygodnia na przebijanie się przez dziesiątki paragrafów. Jednocześnie jednak poczułem zaniepokojenie – w końcu na podstawie tej umowy mam zainwestować ciężko zarobione pieniądze. Czy na pewno ustalenia zawarte na czterech kartkach papieru gwarantują mi bezpieczeństwo i zawierają wszystkie niezbędne regulacje, na których powinna opierać się rzetelna współpraca franczyzowa? By rozwiać wątpliwości, udałem się na konsultacje do doradców we franczyzie. Prawnicy potwierdzili moje obawy.

– Trudno oczekiwać, by zbyt krótka umowa franczyzowa, podana w lapidarnej formie mogła skrupulatnie regulować wszelkie aspekty współpracy między dawcą a biorcą licencji, a tym samym w sposób kompletny zabezpieczać interesy obu stron – twierdzi Kinga Matuszewska, prawnik i doradca we franczyzie PROFIT system.

O ile skondensowany sposób przedstawienia zasad współpracy nie musi stanowić przeszkody dla udanej współpracy franczyzowej, o tyle poważniejszym problemem wydały mi się zapisy umowy, które prawnicy jednoznacznie określili jako sprzeczne z prawem.

Jeden z paragrafów zabraniał franczyzobiorcy prowadzić działalność konkurencyjną wobec punktów należących do systemu franczyzodawcy.

Wprowadzenie takiego zakazu jest uzasadnione, a nawet wskazane, jednak w tym przypadku dotyczył on podejmowania działalności konkurencyjnej w ciągu dwóch lat od rozwiązania umowy na terenie całej Polski.

– Z paragrafu nr 12 Rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie wyłączenia określonych porozumień wertykalnych spod zakazu porozumień ograniczających konkurencję z 30 marca 2011 roku, w związku z art. 5 ustawy Ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów wynika, że taki zakaz może zostać wprowadzony maksymalnie na rok od rozwiązania umowy. Jednocześnie etyka i dobre obyczaje wskazują, że powinien dotyczyć wyłącznie terenu, na którym biorca licencji prowadził swoją placówkę – mówi Kinga Matuszewska.

SPIS TREŚCI

https://www.cpkrakow.pl/franczyza-ze-szok-firma-szok-in-cz-1/
https://www.cpkrakow.pl/franczyza-ze-szok-firma-szok-in-cz-2/
https://www.cpkrakow.pl/franczyza-ze-szok-firma-szok-in-cz-3/
https://www.cpkrakow.pl/franczyza-ze-szok-firma-szok-in-cz-4/

Facebook Comments
Załaduj więcej podobnych artykułów
Załaduj więcej Redaktor
Załaduj więcej Biznes

Dodaj komentarz

Sprawdź też

Czym odznaczają się zewnętrzne lampy sufitowe?

Wybierając lampy zewnętrzne trzeba brać pod uwagę minimum kilka aspektów. To jedyna droga,…