Umowny brudnopis

Po zasięgnięciu języka u specjalistów od franczyzy nie pozostało mi nic innego, jak skonsultować swoje wątpliwości z samym zainteresowanym. Okazało się, że miał świadomość niektórych mankamentów sporządzonej przez siebie umowy, jak na przykład zapisu zobowiązującego franczyzobiorcę do prowadzenia rachunku w konkretnym banku.

– W chwili obecnej nie narzucamy już wyboru banku franczyzobiorcy – przyznał twórca systemu, Maciej Kitajewski.

Dał się również przekonać, że zakaz konkurencji figurujący w jego umowie jest niezgodny z prawem.

– Usunęliśmy zapis o zakazie konkurencji do lat dwóch na terenie całej RP. Umowa została skorygowana i będziemy podpisywać je ponownie – poinformował mnie franczyzodawca kilka dni po naszej rozmowy. – Umowa w założeniu ma zapewniać elastyczną współpracę między operatorem sieci a franczyzobiorcami.

Znacznie lepiej wygląda też strona internetowa franczyzodawcy, z której szczegółów na temat oferty można dowiedzieć się już bez konieczności dopisywania swojego adresu do listy mailingowej.

Falstart nie popłaca

Rozmowa z Maciejem Kitajewskim była również sposobnością, by zapytać o dotychczasowe postępy w rozwoju sieci. W katalogu systemów franczyzowych na stronie Franchising.pl sieć Szok.in chwali się dwiema placówkami franczyzowymi i jedną własną. Tymczasem rzeczywistość skrzeczy, bo wspomniane sklepy są dopiero na etapie przygotowania.

– Na chwilę obecną posiadamy podpisaną umowę na dwa punkty w Bydgoszczy i Toruniu, które będą aktywne do końca kwietnia 2012. Poważnie rozmawiamy również na temat trzech kolejnych: w Tychach, Wieluniu i Suwałkach – zapowiada Maciej Kitajewski.

Tłumaczy też, że wszelkie nieścisłości związane z liczbą placówek Szok. in w katalogu sieci franczyzowych zaistniały z winy poprzedniego opiekuna systemu. Choć pozbawił go funkcji i w tej chwili osobiście zajmuje się pozyskiwaniem oraz obsługą partnerów, to w katalogu danych dotyczących liczby uruchomionych punktów nie zmienił.

Wiarygodność jego przedsiębiorstwa potwierdza certyfikat Programu Rzetelna Firma prowadzonego pod patronatem Krajowego Rejestru Długów. Zachwiały nią jednak niezręczna komunikacja z potencjalnymi klientami i błędy w umowie franczyzowej. Początkujący franczyzodawcy powinni się ich wystrzegać, bo taki falstart na rynku franczyzy grozi biznesowym samobójstwem. Dla kandydatów na franczyzobiorców wniosek płynie jasny: nim zainwestujesz, sprawdzaj, sprawdzaj i jeszcze raz sprawdzaj.

Grzegorz Morawski

SPIS TREŚCI

https://www.cpkrakow.pl/franczyza-ze-szok-firma-szok-in-cz-1/
https://www.cpkrakow.pl/franczyza-ze-szok-firma-szok-in-cz-2/
https://www.cpkrakow.pl/franczyza-ze-szok-firma-szok-in-cz-3/
https://www.cpkrakow.pl/franczyza-ze-szok-firma-szok-in-cz-4/

Facebook Comments
Załaduj więcej podobnych artykułów
Załaduj więcej Redaktor
Załaduj więcej Biznes

Dodaj komentarz

Sprawdź też

Czym odznaczają się zewnętrzne lampy sufitowe?

Wybierając lampy zewnętrzne trzeba brać pod uwagę minimum kilka aspektów. To jedyna droga,…