Kolejny raz mu się to udało. Kolejny raz przeszedł do historii. Raf Simons, który rok temu został dyrektorem kreatywnym marki Calvin Klein, w czerwcu, podczas prestiżowej gali CFDA Awards, zgarnął dwie najbardziej prestiżowe statuetki w świecie mody: dla najlepszego projektanta kolekcji damskiej i dla najlepszego projektanta kolekcji męskiej. Wcześniej tylko jednemu człowiekowi się to udało: samemu Calvinowi Kleinowi, dokładnie 24 lata temu. Na scenie Simons nie potrafił ukryć wzruszenia. .Chciałbym powiedzieć coś wszystkim uczniom i studentom: dziś, bardziej niż kiedykolwiek, naszym zadaniem jest dawać przykład innym… Jako twórcy możemy pokazywać, jak powinien wyglądać ten świat. Potraktujmy to jako bardzo ważne zadanie naszej egzystencji” – powiedział łamiącym się głosem, po czym podziękował Ameryce za to, że przyjęła go z otwartymi ramionami i dala szansę bycia częścią marki z tak wspaniałym dziedzictwem.

Więcej niż moda

„Calvin Klein to o wiele więcej niż kultowa bielizna i dżinsy” – Raf Simons od początku nie ukrywał, że planuje rewolucję, jest pierwszą osobą od czasu założyciela, pana Kleina, która dostała pełną kontrolę nad wszystkimi obszarami tej. jak pisze prasa, „najbardziej popowej z amerykańskich marek”. Plan jest taki: skończyć z wizerunkiem firmy produkującej majtki z wielkim logo na gumce, które noszą bogate dzieciaki, a przywrócić Calvinowi Kleinowi należne mu miejsce w sercu Amerykanów. Tuż obok Coca-Coli, Apple, Nike i innych marek, które stały się symbolem amerykańskiej popkultury. „Make Calvin Klein great again” – można by sparafrazować hasło wyborcze Donalda Trumpa i nie byłoby w tym przesady. „Calvin Klein z Rafem Simonsem na pokładzie będzie jak Ameryka z Donaldem Trumpem za sterami – nikt nie wie, co się wydarzy” – pisała przed jego debiutem Suzy Menkes. Ale już wiadomo, że Calvin Klein jest w dobrych rękach. Na razie Raf Simons z sukcesem zmienił logo (na bardziej podobne do oryginalnego). Na Instagramie, zamiast prowokacyjnych, mocno erotycznych zdjęć Kendall Jenner i Lary Stone z #mycalvins, promuje krawiectwo na miarę (które za oceanem prawie wymarło). A w pierwszej kampanii, na wiosnę-lato 2017, zamiast roznegliżowanego Justina Biebera sfotografował modeli w muzeach, na tle dzieł sztuki najwybitniejszych amerykańskich malarzy (m.in. Andy’ego Warhola i Richarda Prince’a). Po raz kolejny zaprosił do współpracy artystę Sterlinga Ruby’ego, którego prace nawiązują do problemów współczesnej Ameryki. Sterling stworzył instalację, która posłużyła za scenografię do pokazu pierwszej kolekcji Simonsa. Kiedy modelki szły po wybiegu, w tle leciał przebój Davida Bowiego „This Is Not America”. W wielu lookach mocno wybite zostały kolory flagi: biel, czerwień i granat.

Link sponsorowany: Czapki patriotyczne

Ta kolekcja to prawdziwa oda do naszego kraju!”

– zachwycały się kolekcją Simonsa dla Calvina Kleina nowojorskie portale modowe. Kuki de Salvertes, piarowiec, który odkrył Rafa dla świata mody, jest pewny, że jest on w Calvinie Kleinie szczęśliwy. „Wreszcie może wykorzystać wszystkie swoje atuty: talent to tworzenia precyzyjnie skrojonych rzeczy o czystych liniach, architektoniczne ciągoty i wyczucie scenografii, a przede wszystkim prostą, minimalistyczną estetykę, która od ponad dwóch dekad zachwyca buyerów i dziennikarzy” – stwierdził de Salvertes.

 

 

Facebook Comments
Załaduj więcej podobnych artykułów
Załaduj więcej Redaktor
Załaduj więcej Człowiek

Dodaj komentarz

Sprawdź też

Podnośnik hydrauliczny rozwiązanie dla każdego z nas.

Uniwersalne narzędzie. Narzędziem wśród podnośników samochodowych uniwersalnym na pewno je…